WYWIAD Z ZAWODNICZKĄ  „STELLI NIECHAN” GNIEZNO:

 

                               HANNĄ  PORADKĄ

 

1.   Powiedz proszę kilka słów osobie:

Nazywam się Hanna Poradka .Uczęszczam do II klasy gimnazjum w Zespole Szkół w Niechanowie. Interesuję się oprócz sportem,  teatrem, muzyką i fizyką.

2.   Jak zaczęła się Twoja przygoda z tenisem stołowym?

 Moja koleżanka Ania Marciniak trenowała już od jakiegoś czasu i któregoś dnia zabrałam się razem z nią na trening. Trener Kruger, gdy zauważył , że jestem leworęczna zaproponował mi udział w zajęciach. I tak to się zaczęło i trwa już siódmy rok. W treningach wspierali mnie trenerzy ale i rodzice, bez nich trudno byłoby mi pokonywać trudności i własne słabości. W takich chwilach wsparcie bliskich jest bardzo ważne. Tego najbardziej brakowało mi w czasie pobytu w Krakowie.

3.   Pierwszy sukces ?

Pierwszy puchar, który zdobyłam w 2004 r. w Rożnowie na Turnieju „ Szukamy talentów” .

4.    Jaki styl gry preferujesz i kto jest Twoim wzorcem ?

Mój styl gry to kombii-atak. A wzorem do naśladowania jest Tosia Szymanska chociaż zawodniczka ta gra na obronę

5.    W sezonie 2007/2008 i do stycznia 2009 trenowałaś w Ośrodku Centralnym PZTS w Krakowie. Jak oceniasz treningi i postęp w tym okresie. Co zdecedowało o pwrocie do domu?

Mój pobyt w ośrodku w Krakowie okazał się dla mnie bardzo korzystny , przede wszystkim dlatego, że poznałam różne techniki gry ( długo trwało dopasowanie odpowiedniej techniki do mojego charakteru i temperamentu) , nauczyłam się dyscypliny sportowej i różnorodnych treningów. Dowiedziałam się , że tenis stołowy to nie sama gra ale styl życia, że wymaga wielu poświęceń i ogromnej odporności fizycznej i psychicznej. Nauczyłam się samodyscypliny i odpowiedzialności za organizację każdego dnia ( musiałam mieć czas na treningi, szkołę, naukę własną, inne zajęcia sportowe, relaks, przyjazdy do domu i wyjazdy na zawody). Treningi w Krakowie wspominam miło. Na każdym treningu uczyłam się czegoś nowego i zawsze starałam się być skupiona na 100%. Nawet jak już nie miałam siły zmuszałam się aby dać z siebie wszystko. W wolnych chwilach odpoczywałam. Chodziłam wcześnie spać, aby rano być gotowa do pracy.

         Myślę, że to, czego  nauczyłam się  będąc w Krakowie nigdy nie zapomnę i będzie procentowało w następnych latach. Jednak same treningi to nie wszystko, żeby być dobrym zawodnikiem trzeba tego chcieć. Wróciłam do domu, ponieważ podwyższone zostały płatności związane z pobytem w ośrodku , a moi rodzice nie byliby w stanie tyle płacić.Dotychczs do kosztów pobytu dopłacała Gmina Niechanowo i Klub „Stella”. Pobyt w ośrodku w Krakowie jest bardzo drogi i tylko dzięki dobrej woli wielu osób i instytucji mogłam tam spędzić półtora roku.

6.   Czy będąc w Krakowie nie tęskniłaś za domem , koleżankami ...

W pierwszym roku pobytu w Krakowie trochę tęskniłam za domem, ale miałam miłe towarzystwo i sympatyczne koleżanki więc  szybko się zaaklimatyzowałam wśród innych zawodniczek. Za koleżankami nie tęskniłam, ponieważ  każda o mnie pamiętała i często się do mnie odzywały.

7.    Aktualnie po powrocie z Krakowa trenujesz w klubie „Stella Niechan” Gniezno, jak się odnajdujesz , ile razy w tygodniu trenujesz ?

W sumie nie miałam problemu z adaptacją, ponieważ wróciłam na „stare śmieci”. Mam tu swoich starych kolegów i znanych mi trenerów. Trochę gorzej jest ze szkołą, ponieważ okazało się, że mam do nadrobienia różnice programowe. W krakowskiej szkole  nie miałam w 1 kl. gimnazjum chemii i języka niemieckiego i niestety muszę teraz te dwa przedmioty nadrobić. Nie jest to łatwe ale myślę, że dam sobie radę. Poznaję nowych kolegów, odnawiam stare znajomości, angażuję się powoli w życie szkoły i jestem dobrej myśli. Treningi prowadzone przez trenerów: Tadeusza Nowaka i Eugeniusza Krugera są dość intensywne, ponieważ mam 2 ranne treningi (od 6.30 do 8.00) i pięć popołudniowych (od 16.00 do 18.00). Nie jest to jednak to samo co w Krakowie, ponieważ tam było dwanaście treningów w ciągu tygodnia.

8.   Ostatnio wygrałaś WTK zarówno w kategorii kadetek jak i juniorek. Jak oceniasz swoją grę i perspektywy na OTK-ach ?

Moja wygrana w dwóch kategoriach na WTK daje mi dużą satysfakcję, gdyż praca którą włożyłam do tej pory w treningi przynosi efekty. Odpadł mi dodatkowy stres związany z „presją pobytu w ośrodku”. Myślę, że na OTK-u kadetów uda mi się wywalczyć awans do MP, a na OTK-u juniorów powalczę o jak najlepszą lokatę.

9.   Twój największy dotychczas sukces?

Mój największy, jak na razie sukces, to trzecie miejsce w grze mikstowe na Mistrzostwach Polski Kadetów w Brzegu Dolnym w 2008 roku.

10.   Startowałaś już w kilku imprezach międzynarodowych z reprezentacją. Czy możesz powiedzieć kilka słów o tym

Reprezentowałam nasz kraj na mistrzostwach międzynarodowych w Austrii w kategorii kadetów. To był dla mnie zaszczyt i wielkie przeżycie. Zdobyłam tam w grze pojedynczej  miejsce w przedziale 9-12, a w grze podwójnej wraz z Pauliną Nowacką byłyśmy w przedziale 5-8.

11.   Twoje aktualne plany i marzenia sportowe?

Moje największe marzenie to uzyskanie limitu do startu na Mistrzostwach Europy i gra w turnieju PRO-TUR w Cetniewie. W przyszłości chciałabym być jedną z lepszych zawodniczek w ekstraklasie.

 

 

 

     Wywiad przeprowadził :   Tadeusz Nowak


      << Powrót